Artykuł sponsorowany
Po montażu liczy się szczelność całego układu, nie tylko klasa filtra

Filtr HEPA klasy H13 lub H14 może skutecznie wychwytywać cząstki stałe na stanowisku badawczym, jednak w warunkach docelowych nadal zdarzają się sytuacje przepuszczania zanieczyszczeń. Zjawisko to występuje wtedy, gdy po osadzeniu elementu w obudowie instalacji powstaną mikronieszczelności na styku z infrastrukturą wentylacyjną. Zastosowanie wkładu o wysokiej klasie skuteczności nie niweluje błędu wynikającego z wadliwego docisku. Badanie integralności układu po montażu weryfikuje faktyczny stan bariery ochronnej i ujawnia usterki, których nie wykazuje sama etykieta znamionowa. Utrzymanie rygorystycznej czystości powietrza w laboratorium wymaga skrupulatnej weryfikacji całego zmontowanego środowiska pracy.
Kontrola fabryczna filtra a weryfikacja szczelności instalacji
Test przeprowadzany w wytwórni opiera się na wytycznych norm EN 1822 oraz ISO 29463 i sprawdza wyjściową skuteczność zastosowanego medium filtracyjnego. Proces ten weryfikuje brak przecieków w samym wyrobie tuż przed jego wysyłką do klienta. Badanie in-situ realizowane w oparciu o normę PN-EN ISO 14644-3 analizuje z kolei szczelność całego układu dopiero po zamontowaniu wkładu w obudowie i docelowym uruchomieniu centrali wentylacyjnej. Kontrola fabryczna nie wykrywa uszkodzeń mechanicznych powstających podczas rozładunku czy dociskania ramy uszczelniającej.
W praktyce inżynierskiej na obiektach przemysłowych najczęściej zawodzą strefy brzegowe i łączenia materiałów. Nieszczelności pojawiają się na głównej uszczelce przylegającej do obudowy, w obszarze twardych narożników ramy, a także w miejscach klejenia plisowanego medium. Krytycznym punktem infrastruktury pozostają też odcinki obejścia powietrza zlokalizowane dookoła wkładu. Powietrze szuka zawsze drogi o najmniejszym oporze aerodynamicznym. W przypadku nieszczelności konstrukcyjnych zanieczyszczenia omijają strukturę filtra i trafiają prosto do nadzorowanej strefy. Weryfikacja parametrów po stronie wywiewu wskazuje wszystkie kanały ominięcia medium filtracyjnego w zespole nawiewnym. Rygorystyczna ocena pomontażowa gwarantuje pełne bezpieczeństwo pracy zaawansowanych procesów technologicznych.
Przebieg testu aerozolowego i powtarzanie pomiarów układu
Weryfikacja integralności instalacji rozpoczyna się od wprowadzenia jednorodnego aerozolu testowego, takiego jak PAO lub DEHS, po stronie napływowej układu wentylacyjnego. Inżynierowie wykonujący pomiar muszą bezwzględnie ustabilizować przepływ powietrza przed zebraniem jakichkolwiek danych. Następnie przy użyciu sondy fotometru lub laserowego licznika cząstek skanują całą dolną powierzchnię wkładu, obwód zewnętrzny ramy oraz obszary uszczelek. Urządzenie zachowuje stałą odległość i powolne tempo przesuwu głowicy. Lokalny wzrost stężenia testowego aerozolu powyżej ustalonego progu akceptacji wskazuje dokładne miejsce utraty docisku instalacji.
Odbiór nowoczesnej strefy czystej wymaga pełnej dokumentacji technicznej poświadczającej jakość wykorzystanych komponentów. Doświadczony producent filtrów absolutnych dostarcza dla każdego pojedynczego egzemplarza wyrobu zindywidualizowany protokół badawczy. Zestawienie to precyzyjnie dokumentuje spełnienie wymogów określonych w normach EN 1822 i ISO 29463 jeszcze w sterylnych warunkach laboratoryjnych. Posiadanie certyfikatów kontroli wyjściowej stanowi formalną podstawę do rozpoczęcia późniejszych testów in-situ na placu budowy.
Cykliczne badanie integralności trzeba powtórzyć po wymianie wyeksploatowanego elementu na nowy, po wykonaniu prac serwisowych obudowy czy po zmianie układu kanałów wentylacyjnych. Wytwarzająca systemy oczyszczania powietrza spółka Eufilter bada własne produkty bezpośrednio po zakończeniu cyklu produkcyjnego, pod rygorem systemu ISO 9001:2015. Warto zauważyć, że późniejsza ingerencja mechaniczna instalatorów w strefie docelowej wymaga ponownego pomiaru układu in-situ, ponieważ każde fizyczne naruszenie docisku zwiększa ryzyko kontaminacji powietrza.
Formalny odbiór każdego certyfikowanego pomieszczenia zależy od potwierdzenia ciągłości fizycznej bariery wewnątrz samej infrastruktury budowlanej. Deklaracja klasy na etykiecie określa wyłącznie potencjał wychwytu wkładu, podczas gdy w rzeczywistym użytkowaniu liczy się szczelność całego spasowanego układu. Brak pomiarów instalacyjnych generuje ryzyko wpuszczenia zanieczyszczeń do procesów chemicznych lub mikroelektronicznych. Badania realizowane po montażu zabezpieczają inwestora przed przestojami produkcyjnymi oraz trwale utrzymują narzucony reżim sanitarny.



